:: Aurora Zine ::

Pakiet, którego nikt nie chciał

ICMP chodzi, TCP wisi. Winna karta sieciowa.

numer 02 phile: 01

Od redakcji

Pakiet, którego nikt nie chciał

Jest taki gatunek awarii, który psuje ludziom całe dnie: wszystko wygląda dobrze. Instalacja przeszła, węzły Ready, kubectl get nodes zielony jak łąka. A potem jedna aplikacja się nie podnosi i przez sześć godzin wmawiasz sobie, że to problem tej aplikacji.

Nie jest. Nigdy nie jest.

Ten numer ma jeden tekst i jest o pakiecie, który dochodził na miejsce w idealnym stanie — poza jednym szczegółem, przez który jądro po drugiej stronie kasowało go bez słowa wyjaśnienia. Karta sieciowa liczyła sumę kontrolną w złym miejscu. Nikt nie zgłosił błędu, bo nie było czego zgłaszać: z punktu widzenia każdej warstwy powyżej po prostu nie było odpowiedzi.

Piszę o tym, bo objaw był oddalony od przyczyny o cztery warstwy i trzy namespace'y, a komunikat, który dostałem na wejściu, mówił o nieistniejącym deploymencie CSI. To jest dokładnie ten rodzaj tropu, który zabiera ludziom dzień: prawdziwy, sprawdzalny i zupełnie nieistotny.

Jest tu też coś, o czym pisze się rzadziej niż o samych poprawkach — opis czterech fałszywych tropów po kolei, razem z tym, ile każdy kosztował. Bo postmortem, w którym autor od razu wie, gdzie szukać, to nie postmortem, tylko autoprezentacja. Prawdziwa robota wygląda tak, że sprawdzasz rzeczy w kolejności od najłatwiejszych do sprawdzenia, a nie od najbardziej prawdopodobnych — i właśnie to jest błąd, który powtarzam najczęściej.

Zasada redakcyjna bez zmian: piszemy o tym, co się rozjebało.

— grzegorz404

Spis treści

  1. Ping przechodzi. Nic poza nim. grzegorz404

    Wszystkie wezly Ready, instalacja bez bledu, a kazde polaczenie TCP miedzy wezlami wisi. Szesc godzin, cztery falszywe tropy i jedna linijka ethtoola.

Greetz

Greetz

   ___ _____ _  _ ___ ___ ___
  / __|_   _| \| | __/ __/ __|
  \__ \ | | | .` | _|\__ \__ \
  |___/ |_| |_|\_|_| |___/___/   issue #02 / 2026

Greetz lecą do:

tcpdump — bo kiedy wszyscy zgadują, on po prostu pokazuje, co leci po kablu. Trzeba go było odpalić sześć godzin wcześniej.

ethtool -k — za listę czterdziestu flag, o których istnieniu przypominasz sobie wyłącznie wtedy, gdy jedna z nich cię zabija.

Autorowi tego jednego nawiasu w tcpdumpie: (incorrect -> 0x3d7c). Cała diagnoza w dwóch słowach, których nikt nie czyta, bo się przewija za szybko.

Ludziom, którzy wpisali w bugtrackery „VXLAN + vmxnet3 + checksum" dziesięć lat temu i cierpliwie tłumaczyli to kolejnym rocznikom. Ten numer to wasz numer.

Shoutz dla tych, którzy dowieźli:

  • ip -s link — licznik błędów TX, jedyny świadek, który nie wymaga, żeby ktoś wcześniej wpisał twój sprzęt na listę
  • systemd-detect-virt — jedno wywołanie, zero zależności, odpowiedź na pytanie, którego reszta skryptu nie umiała zadać
  • każdemu, kto napisał poprawkę sprawdzającą, czy jest potrzebna, zamiast wyłączyć wszystko na wszelki wypadek

No greetz dla:

komunikatu Error from server (NotFound): deployments.apps "csi-resizer" not found. Formalnie prawdziwy. Merytorycznie oddalony od przyczyny o cztery warstwy. Najlepszy przykład tego, że „błąd" i „przyczyna" to dwa różne słowa.

I dla zdania „przecież się pinguje". Pinguje się. To akurat była prawda.


$ ping -c3 host   # 0% packet loss
$ curl host:9502  # (wisi)
$ echo "siec dziala"
false

Numer 02 zamknięty. Uwagi, poprawki, własne katastrofy: pisz. Jak masz historię, w której objaw był o cztery warstwy od przyczyny — chętnie przeczytam.

EOF

— grzegorz404 / Aurora-Tech