Numer zerowy
Notatki z pola walki
Notatki z pola walki
Nie chciałem blogu. Blog to strumień: piszesz, spada w dół, po tygodniu nikt tego nie znajdzie, a ty i tak skończysz na pisaniu „5 tipów na Kubernetesa", bo algorytm lubi listy.
Więc numery. Ze spisem treści, z redakcyjnym wstępem, z greetzami na końcu — dokładnie tak, jak się to robiło, zanim internet uznał, że wszystko musi być kartą w feedzie. Phrack, 2600, paczka .txt na dyskietce. Tamten format miał sens: numer jest skończony, ma początek i koniec, i albo masz o czym pisać, albo nie wydajesz.
O czym to będzie. O infrastrukturze, która działa w produkcji, i o tej, która działa tylko na slajdzie. O Kubernetesie, Proxmoksie, Prometheusie, o skryptach na Raspberry Pi sterujących pompą w ogrodzie — bo różnica między klastrem za trzysta tysięcy a pompą za trzysta złotych jest mniejsza, niż komukolwiek się wydaje. Ta sama telemetria, te same alerty, te same złudzenia.
Dla kogo. Dla ludzi, którzy noszą pager. Nie dla tych, którzy „ownują transformację".
Jedna zasada redakcyjna: piszemy o tym, co się rozjebało. Nie o tym, jak elegancko wyszło. Postmortem z happy endem to marketing. Postmortem z listą własnych błędów to inżynieria.
Numer zerowy jest krótki i ma jeden artykuł. Otwiera go historia z zeszłego tygodnia: alert zadziałał, poszedł na Mattermosta, był poprawny co do sekundy — i tysiąc litrów wody i tak wylądowało na trawie.
Miłej lektury. Sprawdź swoje playbooki.
— grzegorz404
___ _____ _ _ ___ ___ ___
/ __|_ _| \| | __/ __/ __|
\__ \ | | | .` | _|\__ \__ \
|___/ |_| |_|\_|_| |___/___/ issue #00 / 2026
Greetz lecą do:
journalctl -u — jedynego świadka, który nie kłamie i nie ma interesu w tym, żeby ci przytaknąć.
cron — bo przez sześć dni wykonywał dokładnie to, co mu kazano, i ani razu nie udawał, że wyszło.
Wszystkim, którzy noszą pager w weekend i wiedzą, że „alert poszedł" to nie to samo co „ktoś zareagował".
Ludziom od automatyki przemysłowej, którzy od pięćdziesięciu lat mówią to samo: interlock w sprzęcie, nie w oprogramowaniu. Serwerownia dopiero się uczy.
Pływakowi za 50 zł. Zero linijek kodu, zero zależności, zero CVE, uptime równy uptime'owi grawitacji.
Shoutz dla tych, którzy dowieźli:
No greetz dla:
dashboardu, który świeci na zielono, bo nikt nie podpiął do niego niczego, co mogłoby zaświecić na czerwono.
$ echo "napisane" == "dziala"
false
Numer 00 zamknięty. Uwagi, poprawki, własne katastrofy: pisz. Najlepsze historie z produkcji zaczynają się od „no przecież to było przetestowane".
EOF
— grzegorz404 / Aurora-Tech